Archiwa kategorii: Po Camino

Wpisy dokonane po pielgrzymce

Camino de Santiago a poczucie humoru

20150613_123046

Pamiętam, gdy wchodziłem do Lipska zrobiłem zakupy w napotkanym supermarkecie. Zrozumcie dobrze, pielgrzym w Germanii spotyka sklepy dość rzadko, a takie tanie jak Lidl tym bardziej. Nakupiłem, ile mogłem. Obładowany plecakiem o wadze przekraczającej 15 kg radośnie wchodziłem do tego wielkiego miasta. W samym centrum dochodziłem do przejścia dla pieszych. Patrzę, a ruszającej dziewczynie zsuwa się z ramienia jasny sweter, spada na chodnik i już. Ona pędzi przed siebie, bo zielone. Inni też poszli. Zatrzymałem się, schyliłem, podnoszę. – Hej! – wołam za nią. – Hello! – Guzik, dziewczyna już tam przebiera kilkanaście metrów dalej. Szybki rzut okiem dookoła i zaczynam pędzić za nią, bo nie mam z tym swetrem w ręku co zrobić. Matko kochana. Leciałem za nią chyba kilkadziesiąt metrów, drąc się nieustannie po drodze: – Hello, Lady! – takie tam. Gdy wreszcie ją dopadłem, byłem cały spocony i myślałem, że kostka mi eksploduje. – Przepraszam – zasunęła tym kobiecym ujmującym tonem – miałam te słuchawki – pokazała mi małe białe „pchełki”.

Czytaj dalej Camino de Santiago a poczucie humoru

Camino a jedność Europy

20150811_190950

Zastanawiałem się, czy można by pójść do Santiago de Compostela w drugą stronę. Z Polski przez Azję, Amerykę, znów do Europy. I okazuje się, że – poza wariantem przez Rosję – nie można. Nie można, bo to są często duże i ODRĘBNE państwa. A nowoczesna odrębność nie jest odrębnością jeszcze z XVIII nawet XIX wieku, gdzie granice przekraczało się jak się chciało i pobyt nie był warunkowany żadnymi formalnościami.

Czytaj dalej Camino a jedność Europy