Wszystkie wpisy, których autorem jest Zbyszek

Camino 2015, zdjęcia: dzień 087 Orthez

87 dzień, 27 km. Nocleg w hotelu. Haha. Żartuję, tak jak żartował ze mną Francuz polecający mi tę albergę. Ale faktycznie, na zdjęciu poniżej widać – Hotel de la Lune. Za dość obskurnym wejściem krótkie przejście przez budynek a potem ciekawa stara budowla. Na pierwsze piętro (podwyższony parter?) prowadzą schodki z zewnątrz. Nocowałem tam z ekipą z Mont de Marsan, plus dobił do nas jeden Belg. To była niedziela więc szukałem kościoła z mszą. Nie znalazłem. Nikt nie mówił po angielsku, za to oferowano mi hiszpański 🙁 Wśród zdjęć jest jeszcze arena, jak mi się wydaje, przeznaczona na corridę. Francja to czy już Hiszpania?

Czytaj dalej Camino 2015, zdjęcia: dzień 087 Orthez

Camino 2015, zdjęcia: dzień 086 Hagetmau

Nie ma zdjęć, oprócz tego jednego z 86 dnia mojego Camino. To była długa i ciężka droga, cały czas w deszczu, 33 km do Hagetmau. Szkoda bo piękne miasto i piękne okolice. Ale jak leje to człowiek zwija się w sobie i prze naprzód i mijają godziny, i tyle. Rano strasznie zmarzłem, bo ruszyłem w bezrękawniku, a deszcz i wiatr i chłodno się zrobiło. Myślałem, że wytrzymam, ale w końcu zatrzymałem się pod jakąś przystankową wiatą. Zdjąłem z siebie wszystko co mokre, to znaczy ten bezrękawnik. Powycierałem się i ubrałem jak pielgrzym, tj. na ciepło i w kurtkę od deszczu.

Czytaj dalej Camino 2015, zdjęcia: dzień 086 Hagetmau

Camino 2015, zdjęcia: dzień 085 Mont-de-Marsan

85 dzień, 24 kilometry do Mont-de-Marsan. Generalnie zupełnie niesamowita i niewiarygodna historia. Ale tu za mało miejsca by ją opowiedzieć. Kto chce sięgnie do książki, bo elektronicznie nadal donativo. Na tytułowym zdjęciu, w środku ja i moi kochani pielgrzymi, zatem od lewej: Christophe idący z Francji, Zbyszek idący z Polski, Willeke idąca z Holandii i Aurora idąca z Francji. Jesteśmy tam nadal. Stoimy i śmiejemy się i cały świat wokół nas się też uśmiecha. Nic się nie zmieniło. Ta radość ciągle jest, tam, kiedyś, trwa i czeka, by ją znowu spotkać.

Czytaj dalej Camino 2015, zdjęcia: dzień 085 Mont-de-Marsan

Camino 2015, zdjęcia: dzień 084 Roquefort

84 dnia szedłem do Roquefort. Wyszedłem na drogę, gdy była noc. Żadnych gwiazd, żadnego księżyca, tylko gęsta czerń. Szedłem wzdłuż drogi. Z rzadka daleko w tej czeni pojawiała się plamka światła. Rosła w miarę upływu moich kroków znaczących drogę, stawała się łuną, w końcu na chwilę, oślepiającą bielą i znów… czerń wokół mnie i cisza. Potem powoli się przejaśniało, pojawiła się mgła, znów niezwykłe to było, na zdjęciach trochę widać, w rzeczywistości było jeszcze „gęściej”.

Czytaj dalej Camino 2015, zdjęcia: dzień 084 Roquefort

Camino 2015, zdjęcia: dzień 083 Captieux

83 dzień, 17 km do Captieux. Prześliczna droga, cała przez las, dobrze, bo trochę cienia. Kościół w Captieux b.ładny. Poznałem nowych pielgrzymów. Najpierw w lesie spotkałem Christophe, sympatycznego Francuza. W alberdze doszła do nas Aurora, Francuzka, którą pierwszy raz spotkałem 12 dni wcześniej w Bénévent-l’Abbaye. Ostatnia przyszła Willeke, Holenderka. Zrobiła tego dnia ok 30 km i była strasznie zmęczona.

Czytaj dalej Camino 2015, zdjęcia: dzień 083 Captieux

Camino 2015, zdjęcia: dzień 081 Bassanne

Było po prostu pięknie. Gdzie oko zawiesić. Albo pola słoneczników, albo przydomowe palmy stroszyły swoje pióra. Kwiaty, kolory, uroda La Reole. Most, na który można się zapatrzeć i dekoracja, że ach. Tak się zauroczyłem tego 81 dnia idąc do Bassanne, że przesadziłem. Bo południe Francji jest nie na żarty gorące. A ja szedłem i szedłem, bo chciałem szybciej i wody miałem mało, i w końcu świat zaczął się kręcić i ciemnieć wokół mnie. Upuściłem komórkę sam nie wiem gdzie, zrobiłem jeszcze kilka kroków i rozpinając plecak siadłem na ziemi. Schowałem głowę w kolana. Świat zgłupiał i kręcił się wokół mnie z taką prędkością, że chwiałem się siedząc. Trwało to 15-20 minunt zanim podniosłem głowę. Wypiłem natychmiast resztkę wody i poszedłem szukać komórki. Na szczęście, nadal leżała przy drodze. Urzędniczka w Bassane otworzyła szeroko oczy jak mnie zobaczyła i natychmiast pobiegła po wodę. Alberga mieści się w pobliskim Moulin de Piis, może kilometr dalej. To najbardziej niezwykła alberga w jakiej nocowałem na swojej 4 miesięcznej trasie. Są zdjęcia niżej. Wielki samotny budynek z XIII wieku. W środku miałem atrakcje i przygody, ale to już w książce. Pięknie tam, a w czajniku na wodę był pająk.

Czytaj dalej Camino 2015, zdjęcia: dzień 081 Bassanne

Camino 2015, zdjęcia: dzień 080 Saint-Ferme

80 dni. Czy da się uwierzyć? Że można iść tyle czasu? Że 80 dni wcześniej wyszedłem ze swojego domu? Albo np. że 80 dni temu zacząłem publikować zdjęcia z mojej pielgrzymki? Gdy robimy coś, gdy dążymy gdzieś, gdy skupiamy się na zadaniu tak mocno dzień za dniem, to w pewnym momencie człowiek staje, patrzy wstecz i myśli… to nie do uwierzenia!

Czytaj dalej Camino 2015, zdjęcia: dzień 080 Saint-Ferme

Camino 2015, zdjęcia: dzień 079 Sainte-Foy-la-Grande

Południowa Francja jest piękna. Kolorowa. Urocza. Nie ma łanów zboża, ale są pola słoneczników i niekończące się winnice. No i gorąco. 79 dnia (czy to możliwe?) szedłem 30 km do Sainte-Foy-la-Grande. To kolejna ciekawa cecha Francji i Hiszpanii, ogromna ilość miast i miasteczek, które swoje nazwy biorą od imion świętych. U nas tego nie ma. Choć może Janowiec, to do św. Jana, a Tomaszów czy Tomaszowice od św. Tomasza. Ale czy napewno? A może od fundatorów itp? A czy to się kojarzy ludziom, z jakiś świętym? A tak… Sainte-Foy-la-Grande, Santiago, San Francisco i wiadomo, o co chodzi 🙂

Czytaj dalej Camino 2015, zdjęcia: dzień 079 Sainte-Foy-la-Grande