Czy Polacy i Żydzi wierzą w tego samego Boga?

20171124_135946

Oczywiście, że tak. Wierzą w Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba. Wierzą w Boga, o którym opowiada Biblia. A jednak pytanie tytułowe pozostaje zasadne, wbrew tej odpowiedzi, która narzuca się przy pierwszym do niego „podejściu”.

Oto Bóg, nie jest przedmiotem naszego poznania. To nie jest tak, że istnieje jakaś rzeczywistość dana nam w poznaniu i w tej rzeczywistości istnieje Bóg, tak jak istnieje w niej drzewo, dalekie miasto, symfonia Bethovena. Gdyby Bóg istniał właśnie tak, to byłoby np. wiadomo, że wszyscy „wierzymy w miasto Sydney”. Bo ono się tak nazywa, bo tak deklarujemy, a przecież wiadomo, co mówimy. I nawet jeśli tam nie byliśmy, to nadal, przedmiotem naszych wierzeń, pragnień i atencji jest to właśnie, a nie inne, miasto, ten a nie inny Bóg.

Bóg jednak nie jest przedmiotem w rzeczywistości i nie jest (stąd) poznawalny. Bóg jest samą rzeczywistością, stąd nie jest ani tu, ani tam. Nie jest przedmiotem poznania, bo jest samym poznawaniem. Stąd poprzez nasze zwrócenie się do Niego, nasze wyobrażenie sobie Jego, nasze przeżywanie Jego, „dostrajamy się” do Niego i „wyznajemy” Go naprawdę.

Nie ma znaczenia, co deklarujemy słowami, jak to zostało zrobione w pierwszym zdaniu tego tekstu. Znaczenie ma to, do czego jesteśmy „dostrojeni” naszymi emocjami, naszymi postawami, naszym przeżywaniem i naszymi czynami. Stąd „wierzymy” nie w to, w co deklarujemy, że wierzymy, tylko w to, wg. czego żyjemy.

To dlatego właśnie Pan Jezus do tych, co myśleli, że wierzą w Boga, mówił: ”

«Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem od siebie, lecz On Mnie posłał. 43 Dlaczego nie rozumiecie mowy mojej? Bo nie możecie słuchać mojej nauki. 44 Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca”

Określanie więc tego, w jakiego/którego Boga ktoś wierzy, na podstawie jego szczerych deklaracji, ma niewielkie znaczenie. Tak, że i jedni Polacy wierzą w Boga zemsty i sprawiedliwości, a inni w Boga miłości i przebaczenia; i dla jednych Nowy Testament to dobra nowina, a dla Wojciecha Cejrowskiego to „bełkot„.

Patrzmy zatem, kto co robi, jak się zachowuje, a nie na to, co mówi, bo nie słowa świadczą o człowieku i – jak się okazuje o tym, w co wierzy – tylko jego czyny, tj. to, co robi innym. I wtedy można się przekonać, czy wierzymy w tego samego Boga, niezależnie od narodowości oraz deklaracji.

***
Disclaimer
To oczywiście luźne i niezobowiązujące myślenie 🙂
***

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *