Camino 2015, zdjęcia: dzień 114: La Caridad

Droga do La Caridad była długa i mocno urocza. Widoki, że ech, serce szersze. Rano szedłem z Hiszpanem z okolic Valencji. Był zachwycony del Norte, bo u nich wszystko spalone słońcem na popiół.

Ze znajomych z Cadavedo i Luarka tylko Staszek i Taka dotarli do La Caridad. Alberga ładna. Dużo Niemców. Sympatyczny Pan, który szedł z Wiednia. Zakupy w markecie. Śmieszny hospilalero. To był bogaty dzień, ale dziś już nie mam siły pisać, polecam jak zawsze lekturę książki.

———————————

Całość relacji w książce dostępnej w wydawnictwie Gaudium:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *