Camino 2015, zdjęcia: dzień 094 Deba

94 dnia szedłem do z Zarautz do Deba. Jak to na Camino del Norte, prawie 1200 metrów w pionie w górę i tyle samo trzeba zejść w dół. Zejścia są dużo gorsze. Ja dodatkowo „poszedłem za strzałkami” i zignorowałem mapę rozdawaną w alberdze. Po fakcie dowiedziałem się, że na mapie było narysowane, żeby w pewnym miejscu nie iść za strzałkami, bo to tylko „dodatkowy” wariant drogi. Ten wariant kosztował mnie ponadplanowe kilka km oraz 200 metrów zejścia w dół i tyle samo w górę.

Najpiękniejszy był poranek w Zarautz, jak ktoś lubi morze i słońce to powinien być zadowolony ze zdjęć. Można się zapatrzeć. W Deba fiesta. Wszyscy się bawili. Giuseppe mój przyjaciel z Włoch, powiedział, że rano wszyscy z wyjątkiem dzieci będą pijani. – To we Włoszech tak nie ma? – zapytałem go. – Aż tak to nie – odpowiedział z uśmiechem. Ale fajna ta fiesta 🙂

———————————

Całość relacji w książce

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *