Camino 2015, zdjęcia: dzień 078 Mussidain

78 dzień mojego Camino to był dzień wyczynowy. Uprzejma pani z merostwa w Mussidain, powiedziała mi, że muszę dojść przed szestnastą, bo zamykają i klucza do albergi nie dostanę. Przeszedłem 37 km, z dodatkami 39, w osiem godzin, włączając w to krótki odpoczynek w połowie drogi. W sumie szedłem 5 km/h przez cały dzień. Nigdy przedtem ani nigdy potem tak szybko już nie chodziłem.

W Mussidain pożartowałem sobie z urzędniczkami. Fajne dziewczyny, nie to co u nas – naburmuszone i sztywne. W alberdze walczyłem z fetorem dobywających się sam nie wiem skąd. Grzyb i tyle. Pootwierałem okna. W nagrodę miałem w cenie czekoladę rozpuszczalną w proszku i inne takie. Zakupy zrobiłem w markecie. W alberdzie gotowałem sobie kolację. Byłem strasznie zmęczony i zdjęć tylko trzy.

Całość relacji w książce

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *