Camino 2015, zdjęcia: dzień 051 Koenigsmacker

51 dnia przeszedłem przez 3 kraje, z Niemiec, do Luksemburga, a następnie do Francji. Szedłem przez Schengen, to małe miasteczko na zdjęciu poniżej, od którego nazwy wzięła się możliwość wolnego podróżowania po Europie. Wiwat Schengen! Było 39 w cieniu. Dostałem pewnych przypadłości, bo po czereśniach najadłem się tłustego salami i popiłem dużą ilością wody mineralnej. Wycieńczony i odwodniony doszedłem do Koenigsmacker we Francji, do parafii, której proboszczem był polski ksiądz. Zamknięte. Ok 21 ruszyłem dalej. Noc, brak sił, brak noclegu. Położyłem się na ściernisku obok drogi. Ruch powoli się uspokajał.

Całość relacji w książce

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *