Camino 2015, zdjęcia: dzień 031 Mücheln

31 dnia nie poszedłem głównym szlakiem bo… było za drogo. Idąc w bok, okrążając jeziora mogłem pójść na nocleg do ewangelickiej parafii w Mücheln. 35 kilometrów. Po drodze w Merseburgu uczestniczyłem mimowolnie w jakiejś paradzie. Jak zaczęli strzelać (chyba z armat) to już się bałem, że… no wiadomo – Niemcy :). Ale nie, to było uroczyste świetowanie. W Mücheln w parafii znów przyjęła mnie kobieta. Zero po angielsku. Ale… była po jej stronie autentyczna troska. Widoki piękne, poziomki w lesie smaczne. Zmęczył mnie dystans

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *