Camino 2015, zdjęcia: dzień 014 Miłowice

Poniżej kilka zdjęć z 14 dnia mojego Camino z Polski do Santiago. Poszedłem z Kępna do Miłowic. Zatem zamiast iść wprost na zachód w kierunku Wrocławia, skręciłem trochę na południe. Poszedłem za radą księdza Marka z Kępna, który podpowiedział mi, że w Miłowicach jest ksiądz pielgrzym. Zadzwoniłem, umówiłem się. 32 kilometry trochę na południe, ale za to z umówionym noclegiem. Na zdjęciu tytułowym wejście do ogromnego lasu. Gdy z niego wyszedłem miałem dwa problemy. Odnowiła mi się kontuzja kostki i pojawiło się uszkodzenie na cholewce mojego buta.

Ostatnie 5 km, szedłem prawie 3 godziny. Ksiądz Jurek? Brak słów. Do Santiago dotarł 5 (słownie pięć) razy. Za każdym razem inną drogą. Co ja się nasłuchałem, dowiedziałem. Same skarby. Dodatkowo dostałem od księdza muszlę pielgrzyma i porządny kubek turystyczny. I za co? Ech… gdyśmy wszyscy tak potrafili. Kontuzją mojej nogi zajęła się Matka Boża, bo spałem pół metra od jej naturalnej wielkości figury. To był chyba najlepszy sen w życiu jaki miałem. Rano? Jak ręką odjął, wszelkie kontuzje zniknęły. Dziwne rzeczy się czasem dzieją 🙂 (Jakby co, to wszystko ze szczegółami jest w mojej książce, nie zamieszczam linku, bo już chyba wszyscy go znają)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *