Koniec-Fisterra

Tym razem będzie bez komentarza. Bo to już naprawdę – koniec. Doszedłem…

20150917_012333

7 thoughts on “Koniec-Fisterra

  1. Hello my friend! Congratulations with your amazing camino. 12 days ago I was also in Fisterra. A beautiful place! I arrived back in Belgium on the 10th of september. I wish you a good journey back to Poland! Greetings Jorre

    1. Thanks Jorre. I am happy that you was in Fisterra too. I remember that you were curious if you’ll have enough time to get there. I see you were successful.

      Journey like this leaves it’s marks in man’s heart and soul forever. It was really great to meet you and to walk with you.

      Unfortunately I lost address of your blog.

  2. Gratulujemy Panu!! Jest Pan wzorem do naśladowania. Walka z samym sobą, z przeciwnościami losu. Jesteśmy pod wrażeniem. Teraz możemy życzyć powrotu do zdrowia, bo na pewno jest Pan wymęczony całą podróżą.

    1. Dziękuję. Zacznę „rekonwalescencję” bo trochę się zużyłem różne części organizmu. No ale czasem tak trzeba 🙂

    1. Dzięki kuzynko 🙂
      Wielki to jest Pan Bóg. My oramy jego pole z większym lub mniejszym uporem. Ja byłem bardzo uparty. Kto wie. Może dzięki temu, też trochę wzrosłem 🙂 Na pewno, miejscami, poza swoje wcześniejsze ograniczenia 🙂 Jednym słowem – warto.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *