Postscriptum-Muxia

Za dnia padało mało. Wiał wiatr więc w mokrych rzeczach trochę zimno na początku. Rozgrzalem się marszem. Potem przejściowo pokazało się nawet słońce.

Buty cuchną tak, że lepiej nie mówić po tych dwóch dniach. W Muxia wreszcie ocean

20150916_035344No i sanktuarium Matki Bożej

20150916_035043

 

Dojście do sanktuarium dodatkowe 3km. Zaczęło padać. Przy kolacji pogadałem z parą Holendrów. Przyjechali tu na rowerach z domu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *