Vilalba

Wyszedłem z Mondonedo wcześnie. Jeszcze się nie zbudziło ze snu.20150908_072007_LLS

Szedłem szosą.

20150908_090841

Spieszę się. W dwa dni przeszedłem trzy etapy z przewodnika.  Inwestuje ostatki sił, odporności na zmęczenie i kontuzje, bo chcę zdążyć. Chcę zdążyć do św Jakuba (Santiago) by dojść w niedzielę a nie w dzień powszedni. Wtedy o godzinie 12 w niedzielę byłbym na mszy w katedrze w Santiago i mógłbym zanieść do Apostoła wszystkie troski, wszystkie chwile, wszystkie intencje, moje własne i te – mi powierzone. I każda z drogich mi – czy też znanych po prostu – osób też mogłaby o tej właśnie porze się pomodlić. Czy się uda dojść na najbliższą niedzielę – zobaczymy. Codziennie powyżej 30km. Ostatnie dwa dni to 67-68km.

Od trzech dni jestem w prowincji Galicja. Całkiem jak ta polska. Wreszcie normalne Albergi z prawdziwego zdarzenia.

20150908_140001

2 thoughts on “Vilalba”

  1. Witaj Zbyszek.
    Jesteśmy już na szlaku pielgrzymkowym. Idziemy szlakiem portugalskim od Porto. Zostało nam jeszcze 200 km. Do Santiago planujemy dojść 18 września. Śledzimy jak możemy Twój blog i najprawdopodobnie się nie spotkamy bo my niestety idziemy dużo wolniej. Masz racje, z tym że pielgrzymka to dobry sposób na wakacje a o pierwotnym założeniu czyli oddanie chwały Panu Bogu i zyskanie Jego błogosławieństwa, oraz wstawiennictwa świetych się nie liczy. Sami chcemy być bogami i świat urządzamy po swojemu. Wspieramy Cię naszymi modlitwami i podziwiamy Twoją determinację i silną wolę. Życzymy szczęśliwego dotarcia do św. Jakuba ze swoimi intencjami oraz do domu i rodziny.

    1. Dziękuję. Pamiętam was I pomodlę się dziś w intencji waszej „drogi” 😉

      Co do spotkania to jest ono jeszcze możliwe, bowiem wylot do domu mam 21 września. Więc do tego czasu będę w Hiszpanii. Może Finistera lub Muxia. Ale może właśnie Santiago – ostatni dzień przed odlotem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *