Santillana del Mar

Zmęczenie. Hiszpania schodzi na psy. Chwilowo im ciepło. Oto lektury w Alberge dla pielgrzymów w Santillana del Mar.

20150821_085435

 

Kłopoty z Albergami. Ludzie odchodzą z kwitkiem. Nie do uwierzenia: w marketach Francji jest taniej niż w marketach Hiszpanii. Wstęp do kościoła za 3 € bo teraz zwiedzanie.

Oto i kościół

20150821_085859

2 komentarze do “Santillana del Mar”

  1. Panie Zbyszku
    Odnalazłem Pana parę dni temu. Dotychczas znałem Go z publikacji na Prawica.net („kociewiak” się kłania) oraz na Salonie24. Ostatni raz czytałem Pana, informującego o wyruszeniu na „Camino” (na Prawica.net) . Potem zapomniałem o Panu:(
    Atoli raz na miesiąc przypominałem sobie, że ktoś odważył się na „Camino”. Może bywało to wtedy gdy pisał Pan: „… i chce mi się wracać. Mam dość. Niemożności. Braku jakiegokolwiek wsparcia.”
    Przeczytałem pański blog jednym tchem – gdy trafiłem wraz z żoną na: „Cud (który) miał na imię Noell”, popłakaliśmy się ze wzruszenia:)
    Pozdrawiam i zapewniam o modlitewnej pamięci
    Ps
    Z niecierpliwością będę czekał na pańską książkową relację z „Camino”, w której, w zwykły dla Pana sposób, to znaczy inteligentny, krytyczny, opisze swe wrażenia, również z Hiszpanii: „Hiszpania schodzi na psy. Chwilowo im ciepło”
    Ps
    Proszę, gdy będzie już Pan w Santiago de Compostela, przed św. Jakubem Większym, za Jego wstawiennictwem, wspomnieć Grzegorza, jego żonę Barbarę i ich synów: Wiktora i Juliana

    1. Lista moich intencji do (i za wstawiennictwem) Apostoła pana naszego Jezusa Chrystusa – krótka wcale nie jest. Myślę jednak że Pan Bóg nie księgowy i granic specjalnych tu stawiał nie będzie. Więc Grzegorza Barbarę I ich synów też wspomnę jak (i jeśli) dojdę.

      Takie mam wrażenie, że modląc się za kogoś, nic nam nie ubywa a wręcz przeciwnie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *