Noja

Z Santoña do Noja idzie się przez strome wzgórze wcinające się w morze między tymi miejscowościami. Oto widok

20150822_142719

Jem arbuzy. Wczoraj wszedłem w spór z Niemcem który twierdził że prawdziwy pielgrzym to taki co całą podróż pokonuje bez pieniędzy. Powiedziałem że to bulls… Może za ostro.

Komercja. Turystyka. Pan Bóg milcząco I z miłością się nam przygląda jak znowu usiłujemy rozgrywać życie na swój rachunek. Gromadzić wrażenia. Kolekcjonować dokonania. Kupa bzdur. On jest jedynym dla którego warto żyć i iść, bo jest życiem. Nowym ciągle tworzącym. Nie kończącym się. Czekającym na ludzi by się obudzili z tego szaleństwa czyli próby życia dla siebie.

Spotkaliśmy trzech super rowerzystów z Polski z Włocławka. Świetni ludzie jadą z Polski na rowerach. Wymieniliśmy spostrzeżenia i uwagi. Zrobiło się sympatycznie ☺.

 

.

 

 

2 thoughts on “Noja”

  1. Hello my polisch friend!

    Nice to see that you took the Del Northe. Maybe I will see you in Santiago when I’m back from Finesterre!

    Tomorrow I will be in Leon.

    Hope to see you again my friend! Buen Camino!!

    Pelgrim greetz

    Jorre

    1. Thanks for the „word” from you. You are really hard Pilgrim 😉

      You will be first in Santiago, also in my good thoughts and memory . Ot was really nice to have some walk together.

      I hope we will meet again on other chance. Camino del Norte is like roller coaster. Hard and very very very beautiful. I went by my heart and didn’t regret any minute.

      Take care and… may God protect you.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *