Dzień trzeci Zwoleń

20150517_144222

Dotarłem do Zwolenia. Zdążyłem na mszę w tutejszym kościele pod wezwaniem podwyższenia krzyża. Ksiądz proboszcz zastał mnie w czasie konsumpcji żelaznej porcji płatków owsianych.

– A dokąd pan idzie?

– A do Jakuba

– A do którego?

– Do starszego.  Apostoła – odpowiadam.

Dobrze że są tacy księża.

Organizm od czasu do czasu wysyła drobne alarmy ale jakoś daję radę. Jak długo będę mógł będę szedł. Pewnie równie ciężka jest kwestia psychiki. Idzie się samemu bez jakiejkolwiek gwarancji noclegu. Stres.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *